Czy mogę puszczać Spotify w salonie? Prawda o muzyce w lokalu

Nie, nie możesz odtwarzać Spotify w swoim salonie. Spotify jest przeznaczony wyłącznie do słuchania w domu lub na słuchawkach - regulamin wprost zabrania odtwarzania muzyki w celach komercyjnych. Dotyczy to też Apple Music, Tidal, YouTube Music i każdego innego serwisu streamingowego. A konsekwencje? Mogą być poważne.
Dlaczego Spotify w salonie to problem?
Regulamin Spotify mówi jasno: usługa jest dostępna wyłącznie na użytek osobisty i niekomercyjny. Kiedy włączasz playlistę w salonie fryzjerskim, kawiarni czy gabinecie kosmetycznym - łamiesz ten regulamin.
Ale to nie tylko kwestia regulaminu jednej aplikacji. Odtwarzanie muzyki w lokalu usługowym to tak zwane "publiczne odtwarzanie utworów". Podlega ono polskiemu prawu autorskiemu, a organizacje takie jak ZAiKS, STOART czy ZPAV mają prawo pobierać za to wynagrodzenie. I regularnie z tego korzystają.
Nie ma tu znaczenia, czy muzyka leci z telefonu, komputera, radia czy telewizora. Jeśli klientki ją słyszą - to jest publiczne odtwarzanie. Kropka.
Jakie kary grożą za nielegalną muzykę w lokalu?
Temat kar brzmi groźnie i faktycznie taki jest. Organizacje zbiorowego zarządzania prawami autorskimi (OZZ) mogą żądać od Ciebie:
Dwukrotności stosownego wynagrodzenia, które byłoby należne za udzielenie licencji (dawną „trzykrotność” przy zawinionym naruszeniu Trybunał Konstytucyjny uznał w 2015 r. za niezgodną z Konstytucją, sygn. SK 32/14)
W skrajnych przypadkach grozi też grzywna, kara ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2 (art. 116 ust. 1 prawa autorskiego). W praktyce organizacje zbiorowego zarządzania dochodzą zwykle zapłaty, a nie kary.
W praktyce wygląda to tak: kontroler ZAiKS wchodzi do salonu, słyszy muzykę, pyta o umowę licencyjną. Nie masz jej? Dostajesz wezwanie do zapłaty, które obejmuje zaległe opłaty za cały okres, w którym odtwarzałaś muzykę bez licencji. Przy kilku latach wstecz robi się z tego kilka tysięcy złotych.
Kontrole nie są codziennością, ale zdarzają się częściej, niż mogłoby się wydawać - szczególnie w większych miastach i centrach handlowych.

Muzyka w salonie to standard - ale nie każde źródło dźwięku jest legalne
Ile kosztuje legalne odtwarzanie muzyki w salonie?
Jeśli chcesz puszczać "normalną" muzykę - Adele, Dua Lipę, polskie przeboje - musisz podpisać umowy z organizacjami zbiorowego zarządzania. Problem w tym, że nie wystarczy jedna umowa.
ZAiKS chroni prawa autorów i kompozytorów. STOART - prawa wykonawców. ZPAV - prawa producentów. Każda organizacja pobierała osobną opłatę, ale od niedawna STOART i ZPAV działają pod jedną umową. Dla małego salonu fryzjerskiego łączny koszt to orientacyjnie 100-200 zł miesięcznie - w zależności od powierzchni lokalu, liczby stanowisk i tego, czy muzyka jest głównym elementem (jak w dyskotece), czy tylko tłem.
Do tego dochodzi papierologia. Trzy osobne umowy, trzy faktury, trzy organizacje do kontaktu w razie pytań. Dla kogoś, kto prowadzi salon jednoosobowo i ma sto innych rzeczy na głowie, to niepotrzebny stres.
Szukasz legalnej muzyki do lokalu?
Onbit Music — legalna muzyka bez opłat OZZ. 14 dni za darmo.
Wypróbuj za darmoSzukasz prostszego rozwiązania? W Onbit Music płacisz jedną fakturę od 39 zł netto miesięcznie i masz legalną muzykę bez żadnych opłat OZZ. Przetestuj przez 14 dni za darmo - kredytowej.
Jak legalnie puszczać muzykę w salonie bez ZAiKS?
Jest na to sposób. Wystarczy odtwarzać muzykę, która nie jest objęta zbiorowym zarządem OZZ. Takie utwory istnieją i są w pełni legalne do użytku komercyjnego.
Chodzi o muzykę tworzoną specjalnie dla biznesów - licencjonowaną w modelu subskrypcyjnym. Płacisz abonament, dostajesz dostęp do biblioteki utworów, a dostawca udziela licencji na granie w lokalu. Jeśli jego repertuar nie jest objęty zbiorowym zarządzaniem, nie płacisz za niego ZAiKS, STOART ani ZPAV.
Na co zwrócić uwagę przy wyborze takiego serwisu:
Licencja komercyjna - upewnij się, że serwis daje prawo do publicznego odtwarzania, nie tylko do słuchania prywatnego
Certyfikat licencji - na wypadek kontroli przydaje się dokument potwierdzający, że muzykę odtwarzasz legalnie
Gotowe playlisty - żebyś nie musiała sama spędzać godzin na układaniu muzyki
Prostota obsługi - włączasz i działa, bez konfiguracji i bez studiowania instrukcji
Serwisy takie jak Onbit Music działają dokładnie w ten sposób. Dostajesz ponad 25 gotowych playlist dopasowanych do różnych typów lokali - w tym do salonów fryzjerskich. Chill pop, soft R&B, lounge, indie acoustic - coś, co pasuje do relaksującej atmosfery podczas zabiegu.

Porównanie miesięcznych kosztów legalnej muzyki w salonie fryzjerskim
Lepsza muzyka w salonie - bez stresu
Onbit Music to ponad 2 200 utworów i ponad 25 playlist stworzonych z myślą o lokalach usługowych. Jedno konto, jedna faktura, zero opłat OZZ.
39 zł netto miesięcznie (35 zł przy rozliczeniu rocznym)
14 dni za darmo, anuluj kiedy chcesz
Certyfikat licencji do pobrania w PDF
Konfiguracja w 2 minuty - wybierasz playlistę i grasz
Najczęściej zadawane pytania
Gotowy na muzykę w Twoim lokalu?
Wypróbuj Onbit Music przez 14 dni za darmo. Anuluj kiedy chcesz — przez 14 dni nic nie płacisz. Legalna muzyka od 39 zł/mies. netto.
Rozpocznij 14-dniowy okres próbnyPowiązane artykuły

Muzyka bez ZAIKS za darmo - czy to legalne dla firmy?
Czy "muzyka bez ZAIKS za darmo" jest legalna w firmie? Wyjaśniamy ryzyka darmowych źródeł i bezpieczne rozwiązanie dla lokalu.

STOART a ZAIKS - czy trzeba płacić obu? Wyjaśniamy
STOART a ZAIKS - czym się różnią i czy lokal musi płacić obu organizacjom za muzykę? Wyjaśniamy i pokazujemy legalną alternatywę.

ZAIKS, ZPAV, STOART - czym się różnią i za co płacisz?
ZAIKS, ZPAV, STOART, SAWP - kto jest kim i za co pobiera opłaty za muzykę w lokalu? Przejrzysty przewodnik dla przedsiębiorcy.